24 grudnia, 2020

Mili Moi,

 nie wiem, co mam Wam rzec, by deprekować i sumitować, bom już tyle tego razy czynił, że i mnie już obrzydło... Może więc rzeknę prawdę, bo jaka by ona nie była, cukrować nie ma czego: trudnić mi się przyszło czemsi na kształt handlu obwoźnego, choć towarem nie garnki jakie, czy błyskotki, a technologia z najnowocześniejszych i żywcem do bloga tego nie przystająca:) Nie narzekam, bo robota ciekawa, pełna wyzwań i spotkań z ludźmi, co lubię, aliści nie zmienia to tego, że dzień w dzień przejeżdżam setki kilometrów, odbywając wiele spotkań w odległych nieraz wioszczynach i grajdołkach, których istnienia żem nawet nie podejrzewał. 

  Wstaje człek zatem przed świtem i wraca dobrze po zmroku, tak złachany że i czasem w pół wieczerzy zasypia, bo cóż tu kryć: młodzieniaszkiem przecie nie jestem... I w tychże to cyrkumstancyjach owo to przedsięwzięcie moje staje się powoli fikcją, bo go wieść nie potrafię, ani nawet na liczne głosy Wasze odpowiedzieć, by nie wiem jak były zasłużonymi kąśliwościami dla nieporadności mojej, usiłującej dzban rozbity palcami zatykać... Myślę, że pora uczciwie powiedzieć, że dzieła tego póki co zawieszam, za co zawiedzionych przepraszam.  

 By może komu tam jeszcze się chciało w czas świąteczny klimatu dawniejszego poczuć, a miło byłoby inszych spomnieć tradycyj czy obyczajów, to ku dawniejszym notom moim tejże materyi poświęconym pokwapić się może. I tak "O obyczajach wigilijnych" żem już ongi raz pisał, co dziś widzę, że jeno krótkiemi było do tematu wstępem, któregośmy rozszerzali tutaj, gdzieśmy między inszemi o psotach wigilijnych pisali i o ściganiu się włościan na pasterkę spieszących... Tutaj żesmy cytacikiem obszernem z JMci Xiędza Kitowicza się sparłszy, o jasełkach pisali, a własną ręką zaś kolędników dawniejszych żeśmy jeszcze i tutaj opisali, oryginalne przy tej wojnie klechów z kolędnikami kolędnicze podziękowanie z roku 1615 podając. Zasię żem Lectorom Miłym starodawnych góralskich składał życzeń "Na scynście, na zdrowie..."Tutaj zasię żem własnej był alteracyi swej dał upust na durnotę ogólnonarodową, mniemającą karpia na wigilijnym stole mieć za obyczaj staropolski... Za okazyją, jako komu tego karpia, ryby dawniej rzadkiej i jeno na pański stół dawanej, chcieć prawdziwie po staropolsku na stół serwować, nie zaś jak leda kotleta schabowego na patelniej osmażonego, to tu ma przepisu na "Karpia po polsku w sosie szarym"... Ongi żeśmy roku minionego notą "O kradzieżach noworocznych" kończyli, dawniejszego tam a dziś przepomnianego cale obyczaju opisanie po krótkości ująwszy... Tutaj zasię, cytacikiem z Wincentego Pola się wsparłszy, żem prawdziwego znaczenia krzeseł pustych stawianych przy stole tłomaczył, tradycją dawniejszą i przedziwną mieszkulancją pogaństwa z krześcijaństwem będącą, aby onych mieć dla duchów...:)

   Nastroju odmieniwszy, bym jeszcze chciał wspomnieć przecudnej urody, choć smutną wielce "Kolędę ułańską" pióra Imci Minkiewicza.
  Tyle tego, póki co, w temacie... Wam Wszytkim, którzyście mnie nawiedzali, czytywali, a czasem i dysputowali, zawsze mieć będę w sercu i w memoryi, i za szczególny to będę sobie poczytywał zaszczyt, żem Was poznał i tyle lat był z Wami. Osobne Wam za to podziękowanie, a i życzenie byście Wszyscy zdrową nogą przeszli przez to morze zagrożeń i po latach może i umieli nawet śmiać się z tego :) 
   ZDROWYCH zatem i możliwie najpogodniejszych Świąt Wam życzę i kłaniam się nisko:)
   Wachmistrz

37 komentarzy:

  1. 1. Ten legendarny jeden czytający - widzę, przestał się liczyć. Trudno.
    2. Świąt takich, jakich sam byś sobie życzył.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Żeby ten legendarny jeden czytający miał co czytać, musi być choć jeden piszący. Przyjacielu, przecież to nie rzecz w tym, że ja się na Czytelników obrażam, bo jest dokładnie przeciwnie: nigdy nie liczyłem na tłumy i wdzięczny jestem każdemu, kto dotrwał ze mną do tej chwili i jeszcze - przy oczywistych przewinach moich - deklaruje trwać nadal! Ja wiem, że sobie na Was nie zasłużyłem i tym bardziej mi przykro, że nie jestem w stanie oczekiwaniom sprostać...
      2 Z serca dziękuję :)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  2. Zgadzam się na zawieszenie, ale nie na zakończenie.

    Niechże Waści się szczęści i układa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bóg zapłać i wzajem :). Niczego nie likwiduję i nie mówię, że kończę z tym. Choć gdyby mnie kto pytał, czy chciałbym mieć znów czas na to przedsięwzięcie (co się przecie może tylko w jeden uskutecznić sposób, że znów bez zajęcia, grosz przynoszącego ostanę), to prawdziwie nie wiem, co bym rzekł...
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  3. Szczęścia ,pomyślności ,zdrowia i siły w tych podróżach w Nowym Roku życzę.Odpoczynku swiatecznego Wachmistrzu bos wielce zasluzony przy smakowitosciach i zacnych trunkach.Może czasem slow kilka skapnie dla czytaczy stesknionych? Marta uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielcem za ten głos nieznany i niespodziany obligowany :) Nie obiecam, że skapnie, choć jeśli tych lat parę mnie od wytchnienia dzielących przetrwam, to kto wie?
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  4. Świąt jakie lubicie, zdrowia, wypoczynku, wszelkiej pomyślności!

    OdpowiedzUsuń
  5. Drogi Wachmistrzu!
    Pamiętam te wpisy o karpiach, złodziejstwie, pustym krześle i inne...Ze smutkiem przyjmując wiadomość o zawieszeniu, cieszę się, że przynajmniej wszystko to zostaje, aby wracać, doczytywać i przypominać sobie wedle upodobania. Życzyć wypada, aby z czasem owa tajemna nowoczesność rozwożona po kraju harmonijnie współgrała z charakterem tego blogu. Do poczytania więc w lepszych czasach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owa nowoczesność nigdy współgrać nie będzie co do swej istoty, ale może kiedy już pracować nie będę musiał, przyjdzie czas i na to...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  6. Oby się interesa poprawiły na tyle, abyś mógł Waszmość zawieszone co prędzej odwiesić, ku kontentacji powszechne!
    I miej to w pamięci, że najważniejsze jest zdrowie, czego Wam serdecznie życzę! A że warunkiem tegoż zdrowia jest spokój i odpoczynek, niechaj cię one nie opuszczają ani nawet nie zawieszają działania!
    Życzę ci także, aby powrót na te łamy był przyjemnym sposobem spędzania posiadanego wolnego czasu, a nie trudną realizacją przyjętego na siebie obowiązku.
    Spokojnego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bóg zapłać za dobre słowo:) To nie niechęć do pisania mnie powstrzymuje, więc raczej to nie kwestia "trudnej realizacji przyjętego na siebie obowiązku". Po prostu trochę tych obowiązków wyszło za dużo...
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  7. Smutek w sercu mam kochany Wachmistrzu, jeno ta nadzieja,że zawieszenie nie będzie za długie.
    Zdrowia życzę, niech Waszego domostwa nie opuszcza, a spokój i miłość niech zagości na stałe w Twej Rodzinie. Dbajcie wzajemnie o siebie i swoje zdrowie.
    Serdeczności zasyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Precz, precz od nas smutek wszelki,
      Zapal fajki, staw butelki..."
      Zdrowia to i wszystkim nam koniecznego rewanżuję najochotniej, jako i spokoju i afektów serdecznych :)
      I wybaczenia proszę, żem smutku mimowolną przyczyną...
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  8. Ja też dołączam do piszących przede mną z nadzieją, że to tylko zawieszenie czasowe, a nie zaprzestanie zupełne.
    Życzę Świąt w zdrowiu, spokoju i wszystkiego najlepszego.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym się dołączył, choć nie wiem, czy z nadzieją, bo wiem, co to oznaczać będzie dla chudoby naszej. Bóg zapłać za życzenie, za które ździebełko poniewczasie rewanżuję :)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  9. Exegiś monumentum, Panie Wachmistrzu.
    Wszystkiego dobrego w Święta i na dni nawet te najpowszedniejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jeszcze tyn monument niecały...:) Tobie, Miła Bexo, wzajem wszelkiej dobroci, a by najwięcej: ZDROWIA :)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  10. Być może zdaje Ci się(...), że nic nie masz do powiedzenia aż tak ważkiego (...), by psuć wzrok i męczyć klawisze... W takiem razie pozostaje mi się tylko z Tobą zgodzić...
    Zdrowia i powodzenia w handlu obwoźnym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama mądrość przez Waszmości przemawia...

      Usuń
    2. Waszeci własne słowa. Jam tylko owe o pachciarstwie dodał.

      Usuń
  11. Co ma wisieć, nie utonie! I tego się trzymajmy! :D :D :D
    Zdrowia, wesela i radości na te święta i wiele innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem jako kandydat na wisielca, pozwolę sobie pięknie za życzenia podziękować i zrewanżuję mniej radykalnym: "Doczeka się świeca wieczora!":)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
    2. Rzekła uradowana Matka Przełożona.

      Usuń
  12. WACHMISTRZU życzę i Tobie i rodzinie dobrych, spokojnych i jednak radosnych świąt, świętowania i zdrowia nade wszystko. Niech światło króluje nad ciemnością. a mądrośc nad ... ściskam świątecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bóg Zapłać i wzajem WMPani, jako i Jej Najbliższym... O światło się nie lękam, jeno o czas, czy tego dożyję :)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  13. Lepszego roku Wachmistrzu, mniej "zatyranego" i nerwowego! Niech ten nowy nadchodzący będzie zdrowy i taki bardziej zwyczajny niż ten paskudny 2020! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na ten Nowy Rok, ktory mam nadzieje, bedzie dla nas wszystkich lepszy niz ten ktory przemija, zycze
    ZEBY SIE ZYLO I ZEBY SIE WIODLO
    ZEBY SIE CHCIALO I ZEBY SIE MOGLO !!!
    Duzo szczescia Wachmistrzu!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ah,to byl LIS, ten anonimowy znaczy sie. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Będę tęsknił jak diabli. Może nie zawsze komentuję, bo rzadko kiedy mam co do dodania, ale czytam zawsze. Ale mam nadzieję, że zawieszenie to jednak nie rezygnacja i kiedyś, gdy już robota zostanie lepiej zorganizowana, powrócisz tu, gdzie nadwiślański brzeg, do ziemi, tej ziemi, choć wirtualnej, to przecież naszej, swojskiej...
    Co ja plotę... Wzruszenie odbiera mi mowę.

    OdpowiedzUsuń
  17. No, Wachmistrzu, taki tryb życia zamieniłabym na COKOLWIEK, choćby sprzątanie klatek schodowych... a nie, bo to trzeba wstać w nocy... no to PRAWIE na COKOLWIEK. Ilekroć mi się zdarzył ciężki dzień w postaci wieczornego powrotu z roboty - a zdarza się gdzieś tak dwa razy w roku - jedyną ulgę przynosiła myśl, że następny dopiero za 6 miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Rozumiem, iżeś Waszmość zatrudniony ponad miarę. Niemniej mam nadzieję, że tę literacką perełkę swoją kiedy "odwiesisz", by znowu uraczyć nas cudnemi historiami. Tego wyczekiwać będę z utęsknieniem, jak zawżdy na Waszeci progu :)

    Zdrowego, spokojnego Nowego Roku, dla Waćpana i Familijej Całej. Do rychłego zobaczenia!

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpowiedzi
    1. Pogłoski o mojej śmierci, jeśli się pojawiły takowe, były mocno przesadzone...:) Jeszcze w zielone gramy!
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
    2. Cieszymy się więc nieprzytomnie, i przy okazji składamy życzenia świąteczne. Niech się darzy, niech w końcu będzie dobrze bez żadnego "ale".

      Usuń
  20. Po życzeniach noworocznych od Celta i wielkanocnych od Agniechy (do których dołączam), pewno następnym tu wpisem będą moje z okazji Dnia Dziecka :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Wesołych świąt i przynajmniej te świętować trzeba, bo póki co smuta, więc każda okazja dobra!!!
    Zdrowych, spokojnych i radosnych!!!
    A może i co napiszesz Wachmistrzu?

    OdpowiedzUsuń

Być może zdaje Ci się, Czytelniku Miły, że nic nie masz do powiedzenia aż tak ważkiego, czy mądrego, by psuć wzrok i męczyć klawisze... W takiem razie pozostaje mi się tylko z Tobą zgodzić: zdaje Ci się...:)