07 czerwca, 2014

O półstrzelcach, ćwierćmiecznikach i ćwierćkopijnikach...

  In memoriale Imci Jana Ostroroga, Jaśnie Wojewody Poznańskiego, sub titulo "Monumentum pro rei-publicae ordinatione"*, którego wyimkami Ów na sejmie Anno Domini 1477 upublicznił, jest i pars niemała, ordynkowi wojennemu poświęcona, w której Autor o pospolitem ruszeniu pisze tak, dzieląc przy tem onych pospolitaków na kategoryje przez się obmyślone "kopijników, półkopijników, strzelców** i mieczników. Z tych pierwsi mają mieć całą zbroję i konie najlepsze, a nadto nie wychodzą na wojnę pojedynczo, ale samotrzeć - z półkopijnikiem i strzelcem. Do takiej służby więc nadają się najmajętniejsi. Półkopijnik ma tylko niektóre części zbroi (bez naramienników i nagolenników) i konia, jako lżejszy, nie potrzebuje tak drogiego. Strzelec (który może być łucznikiem) ma tylko pancerz i hełm, miecznik - tylko miecz i tarczę."
   Ano i by się tu dziś może zanadto w zawiłości nie wpuszczać... mamyż tu poniekąd opisania pocztu rycerskiego, a i do tych kategoryj nawrócimy kiedy jeszcze, jako o organizacyi jazdy naszej dawniejszej pisać będziem, boć te odmiany szczególne sielnie na sakiewce przez skarb zaciężnym płaconej ważyły...
   Póki co jednak, lżejszej uległszy muzie, za Wóycickim krotochwila z roku "wojny kokoszej " , czyli 1537, gdzie sobie z tych podziałów samo wojsko dworowało setnie:
   "Na popis przed wojewodę bełskiego stawa trzech oberwańców. Jeden z dzidą, w katance, w czapce, że rzucić ją psu, w jednym nagolenniku; drugi boso, ale przedsię w hełmie, trzeci nawet portków na zadzie ma małowiele, w ręku kij, a wszyscy trzej wiodą na kantarze jedną chabetę ochwaconą. Zapytani od pana bełskiego co są zacz, odrzekli: pierwszy, że jest "półstrzelcem", drugi, że chodzi jako ćwierćkopijnik, a trzeci jako półmiecznik. Gdy się wojewoda dziwował, odrzecze z nich najstarszy:" Wej-no, dyć jaśnie miłościwy pan nie znasz konstytucyów, a my wojsko wedle pana Ostroroga. Ino, że on co od kopijnika odjął, to zaraz onego inaczej nazywał, a my poczęli odejmować od miecznika i w górę jachali, takim sposobem aż do ćwierćkopijnego doszlim, a dla niego konia mamy w sam raz!"
____________________________________
* "Memoriał w sprawie uporządkowania Rzeczypospolitej"
** przez których to naonczas najwięcej rozumiano kuszy operatora

27 komentarzy:

  1. szczur z loch ness7 czerwca 2014 14:20

    A co na to NATO?
    Kłaniam z zaścianka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponują nam wymianę każdego kopijnika w wersji "husarz spod Wiednia" na ichnie F-16, ale że to przecie by ze stratą dla nas było niemałą, to i negocujem jakże wiele mieliby do każdego husarza dopłacić...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  2. Vulpian de Noulancourt8 czerwca 2014 00:07

    Ojojoj Bełz! To ten Bełz?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie wiem jak Ci odpowiedzieć... Bo to iście ten nasz Bełz kresowy, stolica ziemi bełzkiej, a dziś miasteczko przygraniczne, jeno nie po naszej już stronie. Tenże sam Bełz, z którego w 1382 Władysław Opolczyk zabrał cudowny obraz Czarnej Madonny, by go jasnogórskim paulinom podarować, o czem zdaje się niemal nikt pamiętać nie chce... Ale jeśli pytasz, czy to ten Bełz ze znanej piosenki żydowskiej, to odpowiem, że nie, choć wszyscy tak myślą. Autor słów "Majn sztetele Bełz", Jacob Jacobs, urodził się w mołdawskich Bielcach (dziś to się nazywa Bălți) i w piosnce do własnego się odwoływał dzieciństwa, a Bielce w jidysz wymawia się tak samo jak nasz Bełz.
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  3. :), a tak poważnie dzięki za te wiadomości, nawet się nie spodziewałam, ze mnie tak zainteresują, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewymownie wprost miło mi to czytać:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  4. Witaj :)
    Jak zawsze- garść ciekawostek bliżej mi nieznanych, za które dziękuję :)
    Pozdrawiam mile na udany tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bóg Zapłać i wzajem:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Mleczko niech sobie dworuje do woli, niejeden już raz w dziejach Dawidy Goliatów kładły przemyślnością więcej i kunsztem, niźli siłą...
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
    2. Nooo, z tym Dawidem to bym nie przesadzał. :D :D :D
      Wg mnie wynik tego starcia był z góry przesądzony i Filistyn miał takie szanse jak kociak z rosomakiem.
      "Kiedy sługa twój pasał owce u swojego ojca, a przyszedł lew lub niedźwiedź i porwał owcę ze stada, wtedy biegłem za nim, uderzałem na niego i wyrywałem mu ją z paszczęki, a kiedy on na mnie napadał, chwytałem go za szczękę, biłem i uśmiercałem. Sługa twój kładł trupem lwy i niedźwiedzie, nieobrzezany Filistyn będzie jak jeden z nich, gdyż urągał wojskom Boga żywego!"

      Usuń
    3. Rozumiem, że cytujesz CV, które Saulowi złożył kandydat starający się o zlecenie. Co ja się tego naczytałem...:) I czasem żałuję, że ta piękna literatura wyobrażeń i fantazji, jakich się ma o samym sobie tak marnie na ogół kończy...
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
    4. Cokolwiek by o Dawidzie nie mówić, to tym kawałem metalu co nosił Goliat, całkiem sprawnie mu głowę obciął, a i potem grasował z tym tasakiem po pustyni - jednym słowem ułomkiem raczej nie był i radził sobie nieźle. :D

      Usuń
    5. Pamiętam Twoje o niem wywody i polemizować nie myślę, bo w tem żeśmy zgodni...:) A nawiasem, jeśliś nie czytał, to polecam Hellera "Bóg wie", o Dawidzie rzecz właśnie, choć cokolwiek w stylu właściwym autorowi "Paragrafu 22"...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
    6. Coś kiedyś czytałem albo nawet słuchałem, możliwe że w trójce?

      Usuń
    7. Paru stron pierwszych obadać nastarczy...:) Tego się nie zapomina...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  6. To i stąd to boso, ale w ostrogach?! Przyszło mi do głowy, że lignwistyczny pomysł Ostroroga akuratnie by mozna było wykorzystać do klsyfikacji naszycvh posłów, wśród których sporo by się dało wyodrębnić półposłów (czy półsusłów - to ci którzy co drugą sesję przesypiają), i dalej wedle obecności i zaangażowania: ćwierćposłów i na koniec byeposłów (tych ani widu, ani słychu).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koncept najmniej gruntownego wart przemyślenia:)) Przypomnieć sobie własnego pozwolę, by onych parlamentu członków zwał "posieł"...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  7. Z ostatnich wydarzeń i deklaracji u nas też teraz
    Pół ginekolodzy i ćwierć chirurdzy,
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo też półgłówków i ćwierćinteligentów u nas był zawsze dostatek...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  8. Ten post zainteresował mnie ze względu na ortografię, bo jednak pisownia niektórych liczebników u nas bardzo kuleje.
    Niesamowicie gorąco pozdrawiam, bo w trzydziestostopniowym upale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie mniej gorąco odkłaniam, nie z uprzejmości braku, a temuż że porankiem o wiele więcej rześkim...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
    2. U mnie, niestety, nawet z samego rana było niezwykle upalnie. Potem się zachmurzyło, nieco pokropiło, ale już wrócił potworny upał, nawet wróbelkom nie chce się ćwierkać, a mnie myśleć logicznie.
      Gorąco pozdrawiam.

      Usuń
  9. No niezły pomysł. To można uzbroić oddział tańszym kosztem. Analogicznie, w bardziej mi znanych terminach, mogło by być czterech ćwierćwojów: jeden miałby kolczugę, drugi miecz, trzeci tarczę, a czwarty hełm. I walczyliby jak jeden mąż... :)))
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś podobnego realizowali Sowieci w 1941 i 1942 roku pchając przeciw Niemcom byle jak sformowane oddziały pospolitego ruszenia, gdzie jeden miał karabin, a drugi naboje...
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  10. Wszystko już było... Na tej zasadzie pracowały trójki murarskie realizujące Plan 6-cioletni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bliższy prawdy jesteś, Tetryku, niż zapewne myślisz:) Opis szarży husarskiej w momencie szyku wrogiego przełamania, gdzie towarzysz nie tracił czasu na jakie fechty z na drodze stawającemi, jeno cios odbijał i pędził dalej, a tego przeciw niemu stawającego dokańczali w pędzie towarzysza pocztowi w ułamku sekundy później, gdy ów się ku drugiej stronie nawet i często obrócić nie zdążył, dowodzi, że idea pracy zespołowej wcale nam nie taka obca, jak się powszechnie uważa...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń

Być może zdaje Ci się, Czytelniku Miły, że nic nie masz do powiedzenia aż tak ważkiego, czy mądrego, by psuć wzrok i męczyć klawisze... W takiem razie pozostaje mi się tylko z Tobą zgodzić: zdaje Ci się...:)