... bardziej może nawet dla siebie samego, niźli dla Was warzony, iżbym do ulubionych, a ongi wyszperanych daleko sięgać nie musiał...
................
................
................
No i przyszło mi na stare lata ćwiczyć alfabet Morse'a
OdpowiedzUsuńhehehehe :-)
Pozdrawiam z zaścianka
Aliści doceń, jednakowoż, że przez wzgląd na rychłą zapaść finansów publicznych i związany z tem kryzys, ja już wprowadzam oszczędności i dlatego oszczędzam na kreskach... Co Tobie, jako uczącemu się, zapewne akurat tylko rzecz łatwiejszą czyni...:))
UsuńKłaniam nisko:)
I tu mnie Waszmość zadziwiłeś. Oczywiście ekonomia zaraz po wróżbiarstwie i meteorologii należy do czołówki nauk ścisłych, jednakowoż mówienie o rozwaleniu sfery finansów państwa w czasie przyszłym budzi może, a nawet budzi uzasadnione wątpliwości.
UsuńKłaniam z zaścianka Loch Ness :-)
No przecież wyprognostykowanie kryzysu to najprostsza i najpewniejsza rzecz na świecie... Zawsze się jakiś trafi. Co innego hossa...
UsuńKłaniam nisko:)
Odsłuchałem wszystkie i nawet trochę pokrewnych - podobały się, a nawet bardzo podobały! :)
OdpowiedzUsuńPodrzucam swoje - po prawdzie (skąd mi się to wzięło?!) to nie wiem czy mogę - ale jak Gospodarz sam po wertepach chadza? :D :D :D
*
**
***
****
Przez wzgląd na Knezia to i Dreptakowi przebaczę, choć pierwotkiem myśl korciła, by obuszkiem przeżegnać...:P A za Wierę Gran dziękuję szczególnie...:)
UsuńKłaniam nisko:)
Dobrze, żeś nie przegonił, Wachmistrzu łaskawy a gościnny. :-) Całkiem dobre kawałki dorzucił Dreptak Zenon. Pośpiewalimy do komputera dzięki niemu. Nikogo w domu nie było, to i pełnym głosem wyłam razem z Wierą Gran.
UsuńŁaskawy to on w rzeczy samej jest, a co do reszty, koń jaki jest... obuszkiem!!! :P :D
UsuńPani Agniecho, proszę, specjalnie dla Pani!!!
UsuńUniżony sługa!!! :)
*****
W rzeczy samej się Dreptak postarał, bo muzycznie jest to piękne, a nie tak jak to zwykle ze Szczurem mnie tu jakimsi łomotem blaszanym zarzucają... Ale mam jednak do wykonawców uwagę, że choć grają i śpiewają cudnie, a nawet widać, że się tem bawią znakomicie, to przecie jeśli chcą w klimatach dawniejszych funkcjonować to zdałoby się i może obyczaju dawniejszego uszanować, a ten by wyjście śpiewaczki do ludzi i do występu boso uznawał za dokumentny brak obycia i uszanowania dla ludzi... I aż dziwi mię, że jest jakaś taka artystowska skłonność do pseudoludowości przy równoczesnym braku wiedzy, że na taki brak obycia to by sobie najmarniejszy grajek nie pozwolił wioskowy...
UsuńKłaniam nisko:)
Oj, Agniecho, Agniecho... To nie idzie o Dreptaka przeganianie, jeno o Knezia przywrócenie do łask, czego ja przyczyn nijak pomiarkować nie mogę i nie potrafię, tandem jeno ze skutkami wojować mogę...
UsuńKłaniam nisko:)
Cny Wachmistrzu, z rzadka jedynie przywołuję ja folklor, a także i tu jest folk, a nie ludowizna cepeliowa. Ci grajkowie mają prawo poczynać sobie jak uważają - to zawodowcy i nauczyciele klasy takiej, że dla mnie i w worku jutowym nadal pozostaną artystami. Może niejaka Kayah kicać na bosaka, może i p. Joanna podobnie, gdy jej na to ochota i wygoda przyjdzie.Muzyka na tym nie traci nic, a nic!!! A zapewniam, że gdy wypada, to buty znajdzie - na wesele, pogrzeb czy chrzciny!!! :D :D :D
Usuń******
Co zaś do mojej osoby, to hmm...
*******
A czy ja przywoływać bronię? :) Przeciwnie: wielce rad widzę i słucham... Czy tam się akurat owa Kayah gdzie w naśladowanie kapeli ludowej bawiła, to nie wiem, bo ani nie śledzę, ani mnie to zajmuje. I napisałem przecie wyraźnie, że mię muzyka urzeka, a rzecz opisana dla mnie akurat jest dysonansem obyczajowym, choć owym się pewnie zdaje popełnionym w najlepszej chęci i wierze...
UsuńKłaniam nisko:)
... a to się Pan Wachmistrz dziś zadumał!
OdpowiedzUsuń...grozno i sierjozno ...
aż jedna żółta kropka (w środkowym rzędzie) zaniemówiła na koniec.
Ja też. :)
PS. Odzyskawszy mowę prostuję: w ostatnim rzędzie. :)))
UsuńGrozno? Sierjozno ? Hmm... mam nadzieję, żeś Waćpani w takim rzeczy postrzeganiu jednak osamotnioną... A że wraży zaniemówił faszysta, to i dobrze, bo może by jakich brzydkich używał wyrazów...:)
UsuńKłaniam nisko:)
Skoro przez cały poprzedni rok Twoich badań na ludziach nie zauważyłem bodźca w postaci kropek, to założyłem sobie roboczo, że te odnośniki są tylko dla inteligentnych i postanowiłem trwać przy stanie pierwotnym. To znaczy: ciągle ich nie zauważać. Nie sądziłem, że dożyję dnia, w którym Twój tekst będzie się z samych tych, ignorowanych przeze mnie, kropek składał.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Skoro są, jak twierdzisz, tylko dla inteligentnych, to Ty właśnie powinieneś ich kolumnę otwierać...:) Zgodzę się z Tobą, że z Wachmistrzem niczego być pewnym nie można i trzeba (a nawet należy!)spodziewać się wszystkiego... Zaś ignorując możesz przegapić np. takie , przeznaczone wyłącznie dla Ciebie...:)
UsuńKłaniam nisko:)
1. Nie mnie oceniać samego siebie, zwłaszcza publicznie.
Usuń2. Upublicznione 'for your eyes only'? A to ciekawe podejście.
3. Widzę, że nie mam przed Tobą tajemnic. To moja ulubiona melodia.
Pozdrawiam
Ad.1 Dobrze zatem, że tego nie robisz, zatem zadowolimy się wspólną pozostałych oceną, w tej mierze dość zgodną...:)
UsuńAd.2 Wybacz... źlem się wysłowił... Szło mi o dedykowanie tego akurat Tobie...:)
Ad.3 Wiem...:) A ściślej: pamiętam:)
Kłaniam nisko:)
Faktycznie, niezła mieszanka.:)
OdpowiedzUsuńPanie z banjo są super.:)
Ach, ten Nohavica...:)))
Nigdy nie widziałam takiego wielkiego szopa, no i ten facet - kapitalna para.:)))
Pozdrawiam serdecznie:)
Szop wygląda na dość oswojonego, a jeśli tak, to się pewnie na hamburgerach utuczył:)Ale w rzeczy samej: parę tworzą extraordynaryjną i po prawdzie, to dla tej jednej scenki, której nijak nigdzie przypisać mi było, a wystawić Wam ją chciałem koniecznie, koncept ten się pojawił, by raz na czas takowego zaprezentować zbiorku...
UsuńKłaniam nisko:)
Dziękuję pięknie,Wachmistrzu. Pierwszy utwór na jaki trafiłam, przemówił do mnie " Kiedy odwalę kitę ".Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńW sumie wszystkich nas to czeka, prędzej czy później; nie ma co udawać, że nas to nie dotyczy... Ale podejść do tego, tak jak Nohavica, to jednak trzeba hartu...
UsuńKłaniam nisko:)
A ja tam lubię mości Wachmistrzu dawne klimaty, a muzyczne wprost przenoszą w ubiegłe lata. Serdeczności zasyłam.
OdpowiedzUsuńNo tośmy tu po jednych pieniądzach...:))
UsuńKłaniam nisko:)
Aleś zbiór zaprezentował, Wachmistrzu...
OdpowiedzUsuńOdsłuchałam i zobaczyłam od początku do końca.
Tzw. wspólny mianownik to chyba sama Wachmistrza osoba?
Bo co ma wspólnego np. szop pracz z Polesia czarem?
Że wodę lubi?
Pozdrawiam.
A któż rzekł, że musi być jakiś mianownik wspólny?:) Uprzedzałem ongi, by się w tem sensu nie doszukiwać czasem, bo wyjdzie może, że to jakiej dewiacji zapis:))
UsuńKłaniam nisko:)