Dziękuję, miód na moje serce, przeczytałam z przyjemnością, ale i ciężkim sercem. bo to samo od lat widzę i się buntuję. Bardzo słabo, ale gdziekolwiek mogę, rezygnuję z tych "udogodnień".
Być może zdaje Ci się, Czytelniku Miły, że nic nie masz do powiedzenia aż tak ważkiego, czy mądrego, by psuć wzrok i męczyć klawisze... W takiem razie pozostaje mi się tylko z Tobą zgodzić: zdaje Ci się...:)
Dziękuję, miód na moje serce, przeczytałam z przyjemnością, ale i ciężkim sercem. bo to samo od lat widzę i się buntuję. Bardzo słabo, ale gdziekolwiek mogę, rezygnuję z tych "udogodnień".
OdpowiedzUsuń