Dziękuję, miód na moje serce, przeczytałam z przyjemnością, ale i ciężkim sercem. bo to samo od lat widzę i się buntuję. Bardzo słabo, ale gdziekolwiek mogę, rezygnuję z tych "udogodnień".
Bóg Zapłać za ten głos, przez który nie czuję się osamotnionym w mym nawoływaniu (osobliwie współpracowników i zwierzchność mających mnie za starego dziwaka), byśmy tego nowego szaleństwa nie pożytkowali nad miarę i bezrefleksyjnie Kłaniam nisko:)
Mości Wachmistrzu - przede wszystkom, powitać, bom dawno nie widział! A co do meritum - gdybym mógł dostrzec jakiekolwiek wyjście z tej sytuacji... Na maszyny tkackie stac było jeno bogaczy, toteż ich właściciele stanowili wąską grupę. Ale AI to inna sprawa. Nawet jeśli zmusimy nasze europejskie rządy do respektowania naszych praw - nie zrobią tego w USA, czy w Chinach. Potwór powstanie tak czy tak.
Być może zdaje Ci się, Czytelniku Miły, że nic nie masz do powiedzenia aż tak ważkiego, czy mądrego, by psuć wzrok i męczyć klawisze... W takiem razie pozostaje mi się tylko z Tobą zgodzić: zdaje Ci się...:)
Dziękuję, miód na moje serce, przeczytałam z przyjemnością, ale i ciężkim sercem. bo to samo od lat widzę i się buntuję. Bardzo słabo, ale gdziekolwiek mogę, rezygnuję z tych "udogodnień".
OdpowiedzUsuńBóg Zapłać za ten głos, przez który nie czuję się osamotnionym w mym nawoływaniu (osobliwie współpracowników i zwierzchność mających mnie za starego dziwaka), byśmy tego nowego szaleństwa nie pożytkowali nad miarę i bezrefleksyjnie Kłaniam nisko:)
UsuńMości Wachmistrzu - przede wszystkom, powitać, bom dawno nie widział!
OdpowiedzUsuńA co do meritum - gdybym mógł dostrzec jakiekolwiek wyjście z tej sytuacji... Na maszyny tkackie stac było jeno bogaczy, toteż ich właściciele stanowili wąską grupę. Ale AI to inna sprawa. Nawet jeśli zmusimy nasze europejskie rządy do respektowania naszych praw - nie zrobią tego w USA, czy w Chinach. Potwór powstanie tak czy tak.