19 lipca, 2016

Ze świąt pułkowych najmilsze...:)

 Oto i mamyż  święta pułkowego Wachmistrzowi najbliższego i najmilszego, a to dla tej przyczyny, że 25 Pułk Ułanów Wielkopolskich to pułk Dziadka mego:) Tandem kto ze mną powspominać ochoczy, a przy tem za Pułk przewagami sławny, jako i za pamięć wachmistrza Wawrzyńca Ślązaka przepić gotów, do dawniejszej  o pułku tem noty upraszam...:)

27 komentarzy:

  1. Wielkopolskich miano dano,
    Na Polesie ich wysłano.
    Z samych żurawiejek wynika, że bardzo przez białogłowy lubiany
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to ułani...:) Ale niech tam im; należało im się:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  2. Klik dobry:)
    Skoro święto Wachmistrzowi najliższe, to i dla mnie najmilszym z pułkowych niechaj się stanie.

    Za pamięć wachmistrza Wawrzyńca Ślązaka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez to przepijanie święto wyszło mi najliższe, zamiast najbliższe. :)))

      Usuń
    2. Ważne, że wyszło...:) Z serca WMPani dziękuję:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  3. Panie Wachmistrzu!
    Poczytałem o historii 25 Pułku Ułanów Wielkopolskich, a przy okazji trafiłem na link ze zdjęciami składu osobowego wraz z informacją, że w 1939 roku starszy wachmistrz Wawrzyniec Ślązak pełnił funkcję rusznikarza w szwadronie CKM tegoż Pułku.

    http://myvimu.com/exhibit/54668230-wachmistrz-wawrzyniec-slazak-z-25-pulku-ulanow-w

    z wyrazami uszanowania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są po prawdzie lepsze Dziadka konterfekta, jako choćby ten, com go w nocie przywołanej pomieścił, alem i tak zdumiony, żeś Waść tego trafił:) Podług mnie oba dzieli jakie dziesięć lat może... Tychże danych właśnie wynalazłszy ongi, żem uznał, że będę Dziadka jako wachmistrza przywoływał, bom nie nalazł był nigdzie potwierdzenia tego, co tradycja familijna przechowała; że był chorążym, czyli o stopień wyżej i zarazem najwyżej do czego mógł dojść zawodowy wojskowy bez matury. Co znów o tyle dziwne, że mam ja w swoich papierach świadectwo maturalne Dziadka: matura robiona w wojsku, na kursach dokształcających, stopnie może nie imponują przesadnie, niemniej matura była i to jeszcze z 1924 roku. Ów awans na chorążego, jeśli iście był, mógł być już wojennej natury, we wrześniu 39 uczyniony, to i prawdopodobne, że się na to nijakie nie zachowały dokumenta. Podług mojej wiedzy Dziadek był wcześniej jeszcze przez czas jakiś szefem szwadronu, a także przez chyba dwa lata był oddelegowany do CWKaw w Grudziądzu, jako instruktor jazdy konnej...
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  4. No, jakże by to było za pamięć ziomali nie przepić?
    I za pamięć wachmistrza Wawrzyńca Ślązaka!
    I za potomków jego!
    Wychylmy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bóg Zapłać, Małgośko:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  5. Ależ oczywiście, z największą chęcią po jakąś nalewkę sięgnę.:)))
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja za to wielce będę obligowany:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  6. Się robi ochoczo! Na tę okazję nawet dzisiaj zakwitła moja chińska róża :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to by pewnie Dziadka nawet uradowało, bo wielce kwiaty lubił, gdy przy domu rosły :)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  7. Wczoraj spasowałem, bo przygotowywałem się do badania krwi (mam ją); dzisiaj można będzie toast spełnić.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i krwi Waszmościnej dopomoże:)Osobliwie, jeśli wytrawnem czerwonem winem spełniać:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
    2. Toś Waść w punkt trafił, bo najlepiej upust krwi robić od pełni przez sześć dni (tak Hildegarda zaleca).A pobranie to taki mini upust;)Pzdr,
      Halżbietka

      Usuń
  8. Nie wiem, czy Dziadek Waszmości lubił winko, ale tylko to w domu znalazłam! Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomarł był, gdym ja jeszcze nie był w latach, by z Niem pospołu toastów spełniać, aliści zdaje mi się, że nic by naprzeciw nie miał...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  9. Za pamięć Dziadka Waszmości!!!
    Niech pamięć o zacnym człowieku trwa jak najdłużej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bóg Zapłać Waszmości za dobre słowo:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  10. Za 25 Pułk Ułanów Wielkopolskich, za Szanownego Dziadka i Jego wnuka Przezacnego Wachmistrza toast spełniłam, jakżebym mogła inaczej, a za zdrowie Waszmości dodatkowo.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po stokroć ukontentowanym się czuję i za to dziękuję, zdrowie WMPani przepijając:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  11. Przeczytawszy w końcu notę o 25 Pułku Ułanów Wielkopolskich, do toastów i życzeń dla pułku, Dziadka Waszmości oraz dla Wachmistrza się przyłączam.
    Nadmienię, że ja jednak na ułana się nie nadaję, ustawiłam jeden kieliszek na linijce w w celu empirycznego sprawdzenia, no i wyszło mi, żem bym nie doniosła. A co dopiero kielichów 25.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy to aby nie efekt Dyla Sowizdrzała, który oparłszy głowę na kamieniu wyścielonym jednym piórkiem uznał, że poduszki są szalenie niewygodne?

      Usuń
    2. O ile pamiętam, to nie trzeba było daleko nosić, tylko podać nowemu oficerowi (chyba tylko kadra tak się bawiła:), a nowy miał przyjąć i wypić:)
      Szczęśliwie dożyliśmy czasów, w których ułani nam potrzebni do wojowania nie są, dodatkiem nigdy między niemi niewiast nie uznawano, tandem nie masz co, WMPani, płakać za tem...:)
      Bóg Zapłać za dołączenie do kompanii pułk ten i Dziadka mego uszanowywującej:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  12. szczur z loch ness22 lipca 2016 21:04

    Z serca wypijam, a to przede wszystkim przez szacunek dla czasów minionych i Waszmości, a po części ze względu na rozlicznych ladaco, którzy pojęcia nie mając o czym piszą, sieć jeno zaśmiecają przeróżnymi wypowiedziami na okoliczność i jak podejrzewam w części z Waszmości tekstów korzystając.
    Kłaniam z zaścianka Loch Ness :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tem ostatniem to niech mię diabli, jeśli wiem ja, o czem pisać raczysz, co się zaś inszych rzeczy tyczy, tom rad w dwójnasób, jednako dla Waścinej znów tu przytomności, jako i dla pospólnego toastu tego spełnienia...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń

Być może zdaje Ci się, Czytelniku Miły, że nic nie masz do powiedzenia aż tak ważkiego, czy mądrego, by psuć wzrok i męczyć klawisze... W takiem razie pozostaje mi się tylko z Tobą zgodzić: zdaje Ci się...:)