22 sierpnia, 2014

Polecam...

... myśl Pascala głęboką, przez Torlina wyszperaną, z onej genezą i narodzin cyrkumstancyjami:

21 komentarzy:

  1. Vulpian de Noulancourt22 sierpnia 2014 19:20

    Wiadomo powszechnie, że nasze jest lepsze, bo my mamy rację i innymi, błądzącymi, nie ma się co przejmować. Dla ich dobra.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem wypiję zdrowie racji Twej mojszej i najmojszej:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  2. szczur z loch ness23 sierpnia 2014 08:13

    Zacny to Bloger, nie tylko ze wzgledu na przywołany wpis zatem często zaglądam, a będąc najbliższym prawdy podglądam.
    Kłaniam Waszmością z zaścianka Loch Ness

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O cholercia, nie wiedziałem. Nie śledzę tak statystyk. Czy występujesz pod innym nickiem? Nie ukrywam, że zależałoby mi na Twoich odwiedzinach, jak czytam Cię u Wachmistrza i Celta. Pozdrowienia.
      Ps. Dziękuję Wachmistrzu.

      Usuń
    2. Nie dość, że zacny, to i mądry niesłychanie, choć czasem cokolwiek uparty:) Tandem, Szczurku, jeśli Cię insze nie powstrzymają względy, osobliwie czasu chroniczny niedostatek, to polecam i nie dla tej jednej noty, osobliwie żeście nieledwie sąsiady...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
    3. szczur z loch ness24 sierpnia 2014 10:38

      Owszem, gdyby jeszcze przyjąć że Dolinę Służewiecką pokonywać będziemy na piechotę, a nie automobilem to odległość faktycznie niewielka :-)
      Kłaniam z zaścianka Loch Ness
      ps. czas to pieniądz powiadają, chociaż mam w tym względzie odmienne doświadczenia, bo i jednego i drugiego brakuje ale nie tracę nadziei na jakąś wiekszą blogowa aktywność. Stąd bohatera Twojej rekomendacji Wachmistrzu serdecznie pozdrawiam licząc na częstsze odwiedziny

      Usuń
    4. Prawda, że w Stolicy Betonu żem się osobliwych w tem względzie napatrzył praktyk, gdzie insi radziej może automobile po garażach, luboż po ogródkach trzymają, czasem po parkingach, zasię tambylcy zamiłowani w trzymaniu ich na gościńcach, a przy tem jeszcze w zasiadaniu w nich. A czego już nie pojmuję zupełnie, to czemuż to, z czasu do czasu, przesuwają onych o parę łokci ku przodowi...?:((
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
    5. Potworze z Loch Ness, Ty prowadzisz własny blog? Jeżeli tak, to daj adres.

      Usuń
    6. Jeśli pozwolisz, ja to zrobię (bez upoważnienia): http://szczur-z-loch-ness.blog.onet.pl/

      Usuń
    7. A można i przez moje linki po prawicy...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  3. Głębokość, mądrość, nieskuteczność i wygląd Pascala na oko zgoda, jednakowoż o cyrkumstancjach tyle wyczytałam, Panie Wachmistrzu, co o probabilioryzmie - między wiersze trzeba mi się było zapuścić? W gąszcz komentarzy? W gaj domniemań bynajmniej nie cytrynowy(ch)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli pozwolisz odpowiem za Wachmistrza. Cyrkumstancja to dawne «okoliczność, zdarzenie», w tym wypadku chodzi o człowieka, który po raz pierwszy wypowiedział te słowa. Rzecz jest o tyle interesująca, że w związku głównie z muzułmanami maksyma ta jest często używana bez znajomości nazwiska człowieka, który wypowiedział po raz pierwszy te słowa (i czego one dotyczyły). Mniej chodzi o realne tło sporu jansenistów z jezuitami, bo mało kto się w tym orientuje.

      Usuń
    2. Skoroś WMPani aż do probabilioryzmu sięgnęła, zatem dalej niźli przeciętni sporu tego znawcy:), to już zbrodnią byłoby się w tych zawiłościach nurzać, osobliwie, gdy miasto tego można się budyniom poświęcić...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
    3. bexa do budyniu, wpis do odznaczenia, a cyrkumstancje wyłożone przez Autora jak się należy, a nie po Cytrynowemu, rozumiane. Cóż, skoro tak...
      Tyle dodam, iż tym bardziej szkoda - mnie szkoda - że nadal mało kto będzie się orientował.
      A już był w ogródku, Torlinie, już witał się z gąską...

      Usuń
    4. Miła Bexo, racz nie traktować mego uniku nagannie, bo Wachmistrzowa głowa na filozoficzne zawiłości zbyt prosta, by nie rzec: prostacka... Jeśli kiedy Torlinowi czas i ochota dozwoli istotę sporu nakreślić, Jego wola, ja się na siłach nie czuję tak w zdolnościach, jako i w czasu ustawicznej nędzy...:((
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
    5. Nie ząbki zatem przyjdzie mnie, niebodze, ostrzyć sobie cytrynowe, jeno pióro??
      Nadzieję hołubić wydaje mi się, przyznam, po stokroć łatwiejsze, tym się zatem zajmę, bo z Błażejem P. mam na pieńku od czasu pewnego zakładu.
      Budyń, rzecz jasna, mieszając w trakcie, bo to z kolei przyjemne i najprędzej weryfikowalne.
      Najpierw jednak Torlinowi za już pięknie podziękuję, za cykloidę wdzięczna i nieznany mi dotąd widok ogólny, o którym nie tylko ja napomknęłam, ale któremu i inni sprawiedliwość oddają Komentatorzy.

      Usuń
    6. Powiedzmy, że widok przyjemny, a czy sprawiedliwy to by się już sam zainteresowany Błażej wypowiedzieć musiał, co zdaje mi się być, przynajmniej chwilowo, awykonalne...
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  4. Ja oczywiście przewrotnie. :) Myśl owszem - mądra i aktualna. Co do szczegółów, to nie znam się i wypowiadać się nie będę.
    Ale zachwyciła mnie rzeźba. Uwielbiam takie. Gdy kamień oddaje miękkość materiału. Niedoścignione mistrzostwo. Potęga ludzkiej dłoni. Choć widziałam tworzenie rzeźb za pomocą techniki, jakiś specjalnych pił i komputerowego projektowania, to jednak dzieło ludzkiej wyobraźni i talentu jest dla mnie najwspanialsze.
    No i nie zgadzam się, z tym, że patrząc na rzeźbę widzi się starca. Ale to już subiektywna ocena. :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż... przed rzeźbą, osobliwie udatną, i ja zawsze staję w pokorze, maleńkim się czując w niedostatku talentu jakiegokolwiek...
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  5. Ale to nie był ten telewizyjny Pascal od przyrumieniania cebulki na patelni? Co zaś tyczy Jego [tamtego mniej znanego Pascala] myśli, to jeden z naszych wielkich myślicieli [bo małych to my już od dawna nie miewamy prawa miewać] rzekł - Nikt nam nie wmówi, że białe jest białe a czarne czarne. I to mi dziwnie Blaise`a Pascala uzupełnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, z pewnością to nie ten jegomość, co "z pomocem widelcem" sztukę kulinarną uprawia...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń

Być może zdaje Ci się, Czytelniku Miły, że nic nie masz do powiedzenia aż tak ważkiego, czy mądrego, by psuć wzrok i męczyć klawisze... W takiem razie pozostaje mi się tylko z Tobą zgodzić: zdaje Ci się...:)