05 października, 2014

Posłankom niektórym...

...szczególnie gorliwym w tępieniu wszelkich cielesności i chuci objawów, przedkładam wzorce już pewne i sprawdzone, jako ten wiktoriański poradnik z Roku Pańskiego 1894* i tenże wyimek dedykuję:
  "[...] Inteligentna żona pozwoli najwyżej na dwa krótkie stosunki na tydzień, a z upływem czasu powinna dołożyć wszelkich starań, żeby i tę częstotliwość ograniczyć.
  Większość mężczyzn uzyskuje większą część swojej satysfakcji seksualnej, kiedy spokojnie odpoczywa po skończonym stosunku płciowym. Dlatego też żona musi postarać się, żeby mąż nie zaznał w tym czasie spokoju, w przeciwnym razie może poczuć się zachęcony do większej ilości seksu.
  Jednym z głównych celów mądrej żony będzie staranie się, żeby mąż nie widywał jej nago oraz nigdy nie pozwoli, żeby on pokazywał jej swoje nagie ciało.
  Podczas penetracji żona powinna leżeć możliwie jak najbardziej nieruchomo. Ruchy jej ciała bowiem optymistycznie nastawiony mąż mógłby odebrać jako oznakę podniecenia małżonki."

______________________
* - "Porady seksualne dla mężów i żon" pióra niejakiej Ruth Meyers, małżonki pewnego pastora i proboszcza.

40 komentarzy:

  1. Vulpian de Noulancourt5 października 2014 11:33

    I później dziwiły się leżące nieruchomo panie, że już pesymistyczny małżonek znajdował sobie kochanicę lub nabywał karnet do burdelu.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Xiądz Dobrodziej Kitowicz w swojem "Opisie obyczajów" twierdził, że i kukiełki jasełkowe jako jeno im "przydano ruchawości" wnet "doszły do ostatniego nieprzyzwoitości stopnia" :)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  2. Niejeden małżonek, do tego jak najbardziej optymistyczny - przykładów nie brakuje również w literaturze - znajdował lub nabywał sobie wcześniej albo w trakcie.
    Wówczas, przypuszczam, leżące nieruchomo (i wpatrujące się w ścianę) panie dziwiły się raczej, po co brał sobie jeszcze żonę. Chociaż to może akurat specjalnie dziwne nie było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co tu się dziwować, że brał? Przecie to dobry człowiek był...:))
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  3. Pani pastorowa, jak widać, w pełni akceptowała oczywistość przedmiotowego traktowania małżonek przez jej współczesnych, i z całym przekonaniem zachęcała czytelniczki do ćwiczenia się w tym samym podejściu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tetryku Drogi, a czy który z nas może z pełnym przekonaniem rzec, że wie, o co chodzi niewiastom? Co najwyżej najmędrsi z nas przychodzą z latami ku tejże konkluzji, ze najpewniej i one same nie wiedzą...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  4. szczur z loch ness5 października 2014 13:57

    Za takie rzeczy to powinni włóczyć na sznurku albo na szczurku za rydwanem, nie zaś dopuszczać do publikowania w blogach hehehehehe :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż się i właśnie pokazało, że próba publikowania na sznurku spełzła na niczem i nie dość, że trzeba było sięgnąć po szpagat, to jeszcze i po klajster...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  5. pani pastorowa zbliżona spojrzeniem do pana korwina-mikke.
    prawie się rozpękłam ze śmiechu:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Południkowo czy równoleżnikowo [rozpękłaś się]?

      Usuń
    2. Po naprawach dokonanych na łączu jeszcze mi trochę sznurka zostało, to w razie czego służę do powtórnego złożenia całości i utrzymania w kupie:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  6. Eeeee tam to i tak jest nic, czytałam kiedyś teksty świętej Hildegardy, ta to dopiero miała fantazje, bo jak mam sobie wytłumaczyć skąd tak pobożna kobiecina wiedziała tyle o seksie i gardziła nim strasznie przy tym.... A spowiedzi przecież nie słuchała, bo nie była księdzem.
    Dygam wdzięcznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musiała wypróbować, żeby wiedzieć czym gardzić....

      Usuń
    2. Jak rozumiem z wizji ekstatycznych, które dopiero Freud setki lat później po imieniu nazwał...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  7. Mości Wachmistrzu, nie wiem, czy podałeś dobry przykład naszym posłankom. Wszak mowa w nim o dwóch razach w tygodniu. A przecież kobieta nie może rodzić dwa razy w tygodniu!!!
    Stąd wnioskuję, że owa pastorowa tolerowała jednak rozwiązłość tyle, że na kartki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ciąża mnoga, to może...:) A przecie walczymy o wielodzietność w ogóle jak i, ma się rozumieć, w szczególe... Każdym szczególe...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  8. O kurczę! To znaczy tak od razu go pogonić np. do rąbania drewna? Dam mężowi do przeczytania... :))))) Gdzie można przeczytać to dzieło w całości? Na jesienne wieczory rozrywka jak znalazł... :)))
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy przystojność towarzystwa na tem nie ucierpi, ale i mnie jest to znane jeno cytowanym wyimkiem, którego z kolei żem poznał za sposobnością lektury... excusez le mot: "Historii burdeli" pióra niejakiej Moniki Garcia Massaque :)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  9. Nie zapisał się mój pierwszy komentarz, coś ja nie mam szczęścia do Wachmistrzowego blogu ostatnio :-( To może już nic nie napiszę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mam do niego szczęścia i dlatego był ostatnio nieczynnym:) Ale wznawiamy działalność, przedstawienia idą dalej, a bilety wykupione zachowują ważność:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  10. Vulpian de Noulancourt6 października 2014 18:57

    UWAGA:
    =======
    Wachmistrz przeprasza, że nie odpowiada, ale to dlatego, że nie ma dostępu do sieci. Taki stan może jeszcze potrwać jeden albo i dwa dni.
    --------------------------
    Powyższe zamieściłem na wyraźną prośbę samego Wachmistrza.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli pani pastorowa grzeszyła urodą pani pobożnej poseł, która nawet w Teletubisiusiach i Smurfach dostrzegła grzeszną rozwiązłość ... mniejsza o nazwisko... to ja się nie dziwię. Nie przyjmuję wtedy jednak do wiadomości żadnych dowodów uzasadniających fakt rozmnożenia się do raczej sporych rozmiarów pogłowia Anglosasów... Albo słuchamy plebanów [i ich żon; nie tylko zresztą stricte ślubnych] albo się rozmnażamy... Tertium non datur. Panowie!!! Szable w dłoń!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szable? I w dłoń? Hmmm...
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  12. Dla urozmaicenia mozna zone zastapic dmuchana lala, dodane po latach :)) Poklony:))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby i można, ale taką lalę, żeby dmuchać, to najpierw trzeba nadmuchać, a to po tych latach samo w sobie może już być wyczynem...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
    2. Wystarczy dobra pojemnosc pluc :))))))))))))))

      Usuń
    3. Ba! Żeby to tylko o płuc szło, dodatkiem niepalące, bez astmy czy rozedmy... Toć jeszcze o serce idzie! A po krótkości to o to, by człeku z tego dmuchania jaka żyła nie poszła!
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  13. Ja pierdzielę, ale ze co - te stosunki (za przeproszeniem) szkodliwe czy niemoralne???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mnie pytać, ale chyba gołym widać okiem, że jejmość pastorowej COŚ zaszkodzić musiało...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  14. Oj Cesiu, Cesiu... Poczytałabyś panią poseł Teletubiś-Sobecką-Radiomaryjną, wg której w s z y s t k i e stosunki seksualne są wstrętne, szkodliwe i niepotrzebne. Nawet te z kapłanami rzymskokatolickimi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie dam rady, ciekawi mnie, jak wg posłanki się rozmnażac (jeśli już względy inne są wykluczone).

      Usuń
  15. Toż to lepsze aniżeli spółczesna wymówka niewiast o bolącej głowie :D

    Ciekawe tylko, czy aby równie skuteczne...?

    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno nie wyklucza drugiego, a skuteczność powinni przebadać demografowie... Ostatecznie narodu w Albionie czeguś tak kaducznie skąpo, że ze wszystkich nacyj świata ku sobie ściągali...
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
    2. Być może poddani przykład z Królowej swej Wiktoryi brali, co to córce przed nocą poślubną radziła, by w łozu, w punkcie kulminacyjnem, oczy zamknęła i o Brytanii myślała... Stąd może i ten wielki duch patriotyczny, do którego demografija tamtejsza nie przystaje ;)

      PS. Wielcem rad, że znów Cię tu widzę...i radem też Waszmości z otrzymanego pocztylionu rannego :) Nie wiem ja tylko, czy jeszcze w tem roku całą sprawę przedstawić zdążę u siebie...chociaż przyrzekam się postarać :)

      Usuń
    3. O przeróżnych żem ja słyszał podnietach i afrodyzjakach, ale przyznaję, żem nigdy nie myślał, że ojczyzna może w tej roli wystąpić...:))
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  16. Pomyśleć że niektórzy ( niektóre raczej) te dobre rady stosują do dzisiaj. Teraz wiem skąd pochodzą Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pozwolę sobie powieszczyć: stosować będą jeszcze długo, a mnie wypada żałować, że nie stosowali ich rodzice posłanek wspomnianych...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  17. Chyba jednak porady pani pastorowej nie znalazły zbyt szerokiego oddźwięku, skoro ludzkość nie wymarła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ludzkość raczej nie wymrze, tylko się wielce efektownie i spektakularnie wybije nawzajem, co nawiasem dowodzić będzie, że jednak jakieś upośledzenie towarzyszyło jej od zarania...
      Kłaniam nisko:)

      Usuń

Być może zdaje Ci się, Czytelniku Miły, że nic nie masz do powiedzenia aż tak ważkiego, czy mądrego, by psuć wzrok i męczyć klawisze... W takiem razie pozostaje mi się tylko z Tobą zgodzić: zdaje Ci się...:)