22 grudnia, 2014

Rekomenduję...

 u Torlina noty (aleć i dysputy pod nią), bitwie husarii z Tatarami pod Hodowem odbytej w Roku Pańskim 1694, której Ów zwie husarskim rekordem świata:
http://torlin.wordpress.com/2014/12/20/husarski-rekord-swiata/#comment-19963

15 komentarzy:

  1. Poczytałem. Dyskusję też. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba już ją na tem skończę, bo tłuczenie łbem w mur nie dość, że przykre, to jeszcze mało skuteczne...
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
    2. No w rzeczy samej, na koniec powiało tam nie tyle malkontenctwem, co dyletantyzmem dosyć żenującym. :(

      Usuń
    3. Nie to jest przykrem, że komu wiedzy nie staje, bo to przecie żadna zbrodnia, jeśli kto jeno ma po temu ochotę i otwartą głowę... Najgorzej, gdy znając mało, jakiej sobie tezy umyśli i tej nie wzruszy nawet tysiąc przeciwnych temu dowodów i okoliczności, nawet jeśli w końcu jedynym argumentem będzie "nie, bo nie"... Insza rzecz, że tam zdaje się jakieś zaszłości jeszcze mamy w tle, bo najoględniej mówiąc, nie kochamy się z tem jegomościem...:) Z wzajemnością...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  2. Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia, Przyjmij proszę najserdeczniejsze i z głębi serca płynące życzenia:
    Zdrowia i radości, spokoju ducha oraz pomyślności w realizacji nawet najskrytszych marzeń w Nowym 2015 Roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od najskrytszych to się powstrzymać spróbuję, bo to parę by wówczas znaczących we świecie vacatów na poważnych stanowiskach nastało...:) Bóg Zapłać, Drogi Antoni, za pamięć i życzenie życzliwe:) Od nas wszelkiej zechciej przyjąć pomyślności życzenie, ze zdrowiem ma się rozumieć na miejscu pierwszym, a i dostatku nie na ostatniem...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  3. Vulpian de Noulancourt23 grudnia 2014 08:56

    Długoletnie doświadczenie nauczyło mnie, że Waszmości sądy historyczne są wyważone i dobrze w źródłach zakotwiczone. Dlatego niezbyt wiele wiedząc o samym temacie i kreskę daję, i na Waszmości hasło bigosować jestem gotów.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęśliwie bigosować nie potrzeba...:)) Alem w dumę urósł, choć przyznaję, że mam cokolwiek wątpliwości, czy przy naszej długoletniej już przyjaźni, stać Cię prawdziwie na obiektywizm w tej mierze...:))
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
  4. Litości proszę. Dziękując bardzo za tak wspaniałe wyróżnienie zaznaczyć po cichu pragnę, że husarskim rekordem świata nazwałem bitwę pod Kutyszczami, a Hodów jest jedynie wspomniany przeze mnie w tekście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ Torlinie, nie bulwersujemy się treścią notki, ani mamy zastrzeżeń specjalnych do niej, a jedynie ubolewamy nad tym, jak trudno rozmawia się z osobami ideologicznie usztywnionymi. Wielokrotnie zdarzało mi się przewartościować swoje postawy i poglądy pod wpływem wiedzy i argumentacji rozsądnych ludzi, nawet gdy wyjściowo bywały ona krańcowo różne i pomimo tego, że jestem uważany za człowieka o wyjątkowo ugruntowanych poglądach. Miałeś tego kilka razy okazje sam doświadczyć przecież. Jednak oświadczenie, że przez ponad 400 lat (od XVI w.) niczego w Polsce nie osiągnęliśmy jest argumentem kończącym dyskusję nad nasza historią - no o czym dalej mówić? O naszych narodowych traumach, przywarach i kompleksach? Wolna wola, beze mnie.
      Wesołych Świąt Torlinie, niech dyskusje u Ciebie będą tak merytoryczne jak tylko sobie zamarzysz i przewidywalne do bólu! :D :D :D

      Usuń
    2. Kneziu, jesteś Wielkim Dyskutantem i mam wielki szacunek dla Ciebie. Ale jestem człowiekiem, który na obcym biurku wyrówna nierówno położone kartki, tak teraz musiałem napisać, że to było o innej bitwie. Do dyskusji nie nawiązywałem. Wszystkiego najlepszego.

      Usuń
    3. A mnie się zdarzało kotleta na nieswoim talerzu pokroić, wiec staram się tego unikać! :D :D :D

      Usuń
    4. Jeśli go nadgryźć przed uprzytomnieniem sobie nie zdążyłeś, to i tak nienajgorzej to wyszło! ;)

      Usuń
    5. Cóż, Torlinie, pochopność myśli rodzi czasem błędy...Trudno...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń

Być może zdaje Ci się, Czytelniku Miły, że nic nie masz do powiedzenia aż tak ważkiego, czy mądrego, by psuć wzrok i męczyć klawisze... W takiem razie pozostaje mi się tylko z Tobą zgodzić: zdaje Ci się...:)